O gospodarkę humanistyczną

 

Rozważania ekonomiczne Dr inż. Stanisława Tujaka tym razem na tematy ekonomiczne, zainspirowane artykułem w "Michael Journal"

 O gospodarkę humanistyczną

Gospodarka to całokształt działalności polegającej na wytwarzaniu dóbr i świadczeniu usług zgodnie z potrzebami ludności. Z jednej strony są naturalne potrzeby, a z drugiej zdolność produkcji i dostarczania dóbr, które odpowiadają tym potrzebom. Życie w społeczeństwie pozwala na wykonanie znacznie większej produkcji, niż gdyby każda osoba pracowała sama nie będąc częścią zorganizowanej społeczności. Dobrze zorganizowane społeczeństwo dostarcza wszystkim swoim członkom środków do zaspokojenia ich potrzeb ekonomicznych. Każdy człowiek ma naturalne prawo korzystania z materialnych dóbr ziemi, które w żaden sposób nie może być zniesione. Człowiek ma to prawo, ponieważ dziedziczy odkrycia, wynalazki, zastosowania naukowe, nowe źródła energii, ulepszenia w metodach produkcji oraz inne korzyści, które zostały przekazane przez poprzednie pokolenie naszej generacji. To jest dobro wspólne. Jest to wspólne dziedzictwo, prawdziwy wspólny kapitał i dlatego wszyscy współspadkobiercy są uprawnieni do udziału w jego owocach.

Pieniądze są przydatne w wymianie towarów, są czymś użytecznym. Przyczyniają się do rozwoju społecznego podziału pracy. Ale dzisiejszy system finansowy jest fałszywy. Obecnie życie, konsumpcja dóbr i zaspokajanie potrzeb materialnych są zmanipulowane przeciwko nam przez system pieniężny. Ludzie są dzisiaj uciskani przez system długów. Jesteśmy mocno uzależnieni od systemu zadłużonego pieniądza, w którym żyjemy. Musimy mieć świadomość, że system ten jest zły i musimy się od niego uwolnić. Kiedy poprawimy system monetarny, wszystkie rzeczy staną się łatwiejsze. Eksperci finansowi nam w tym nie pomogą, bo to oni właśnie stwarzają te problemy. Bankierzy sprzeciwiają się wszelkim próbom wprowadzenia uczciwego systemu niezadłużonego pieniądza. Ich praca natomiast powinna być tylko logistyką skierowaną na obieg towarów między konsumentami i producentami. 

Zasady gospodarki humanistycznej prowadzą do tego, by ludzie dostawali za nic jak najwięcej rzeczy, które są konieczne dla ludzkiej egzystencji. Wyeliminowanie lub przynajmniej zmniejszenie ubóstwa można osiągnąć poprzez zapewnienie każdemu obywatelowi bezpiecznego dochodu, który jest niezależny od zatrudnienia. Państwo powinno gwarantować, że żaden dochód obywatela nie spadnie z jakiegokolwiek powodu poniżej poziomu niezbędnego do zaspokojenia jego podstawowych potrzeb. Dochód ten jest dostarczany bezwarunkowo, jest powszechnie dostępny.

Fundamentalnym problemem współczesnej gospodarki uprzemysłowionej jest fakt, że poziom cen tworzonych w trakcie produkcji jest większy niż poziom dochodów rozdzielanych między konsumentów. W tej sytuacji prawo Saya, że podaż jest czynnikiem tworzącym popyt, nie obowiązuje. Nasze gospodarki są nękane przewlekłym niedoborem siły nabywczej konsumentów. Istnieje wiele czynników kryjących się za tą makroekonomiczną luką między ceną a dochodem, takich jak generowanie zysków ( w tym zyski wynikające ze spłat odsetek od kredytów bankowych), oszczędności netto, reinwestowanie oszczędności, deflacyjna polityka bankowa i opodatkowanie, ale główna przyczyna związana jest ze sposobem, w jaki finansowany jest prawdziwy kapitał (tj. maszyny i wyposażenie) oraz sposoby, jakimi koszty są następnie rozliczane zgodnie z obowiązującymi konwencjami dotyczącymi bankowości i rachunku kosztów.

Ilekroć tworzony lub wymieniany jest kapitał rzeczywisty, koszty, które są gromadzone z tytułu nakładów inwestycyjnych (tj. spłaty pożyczek kapitałowych bankom) i opłaty operacyjne (tj. opłaty za amortyzację, starzenie się, utrzymanie itp.) przekraczają dochody, które są równocześnie dystrybuowane do konsumentów. Naturalnie, ta luka musi być wypełniona w taki czy inny sposób, jeżeli obieg gospodarczy ma doprowadzić do pewnego rodzaju równowagi. Brak osiągnięcia takiej równowagi spowoduje bankructwa, wymuszoną sprzedaż, stagnację gospodarczą, a nawet regres.

Obecne systemy gospodarcze i finansowe starają się wypełnić tę lukę, opierając się na ciągłym wzroście długów publicznych, biznesowych i konsumenckich. Dodatkowe pieniądze muszą być pożyczane z banków ( które tworzą większość podaży pieniądza ex nihilo, czyli z niczego) w celu zwiększenia siły nabywczej konsumentów. Prowadzi to do tworzenia wciąż rosnącej góry długu społecznego, którego łącznie nie można nigdy spłacić. Zamiast wypełniać lukę dodatkowymi długami można ją wypełniać nowymi pieniędzmi, całkowicie wolnymi od długu lub jakichkolwiek innych kosztów.

Główną wadą gospodarki kapitalistycznej jest chroniczny brak płynności w postaci dochodów konsumentów, zatem potrzebny jest wzrost przepływu tych dochodów. Pozwala to wypełnić lukę cenowo – dochodową i przywrócić równowagę obiegowi gospodarczemu. Taka reforma monetarna przyniosłaby eliminację następujących zjawisk: powtarzającego się cyklu boomu i załamania, inflacji, narastania niespłacalnych długów, wymuszonego wzrostu gospodarczego, nieefektywności ekonomicznej, marnotrawstwa i sabotażu, centralizacji bogactwa i władzy w rękach coraz to mniejszej liczby ludzi, konfliktów społecznych, degradacji środowiska, agresywnej polityki handlowej prowadzącej do wojny militarnej miedzy narodami i opresyjnego poziomu opodatkowania wraz z rosnącą ingerencją rządu w gospodarkę. Podsumowując można więc śmiało skonstatować, że bankierzy nas wyzyskują. Ich miłość do pieniądza jest korzeniem wszelkiego zła. Trzeba ich pozbawić przywileju złodziejskiej lichwy, by zapanował pokój na ziemi.

 

Na podstawie Michael Journal Nr 95, 2018 r. opracował dr inż. Stanisław Tujaka

 

  • +228 872 4444
  • kontakt@narodowarumia.pl
    Joomla Extensions
    Don't have an account yet? Register Now!

    Sign in to your account